KONTAKT O KLUBIE CZŁONKOWIE STARTOWISKA WYPRAWY / ZDJĘCIA SPORT SEKCJE AKTUALNOŚCI LINKI SPONSORZY
.
Aktualne newsy:
05.04.2017 − Kopa 2017
30.03.2017 − Artur Kubiński Qubańczyk nie żyje.
14.02.2017 − Akcja Paka 2017
23.01.2016 − Akcja Paka 2016
14.01.2016 − Koszulki
01.12.2015 − Brazylia
30.11.2015 − Faron
29.11.2015 − LP 2015
12.11.2015 − Zakończenie
Archiwum aktualności
Pierwszy Puchar Zapiecka


18.09.2009
To juz chyba pięć lat od kiedy w Poznaniu co wtorek spotykają sie paralotniarze na wieczornym piwie. Czasami jest nas czworo, czasami piętnaście osób. Od jakichś trzech lat spotykamy się regularnie w gospodzie "Zapiecek". Umawiamy się na kolejne wyjazdy na latanie, dyskutujemy o skrzydłach, uprzężach i grochu z kapustą. Któregoś dnia pojawiła się myśl: może zrobimy zawody, jakiś puchar? Może skoro bywamy tu regularnie to Puchar Zapiecka?

Pomysł dojrzewa w mojej głowie przez jakiś czas. Analizuję, kalkuluje możliwości i środki. Robiłem zawody PPG ale PG nigdy. Nie wiem na jakie natknę się trudności, ale chyba warto spróbować. Członków KKP jest nas tutaj trzynastu, na pewno pomogą. Rozmawiam z Mariuszem, Maćkiem, Bąblem, Łukaszem. Opinia jest jednoznaczna − robimy. W jednej z rozmów z właścicielem Zapiecka rzucam mimochodem uwagę "może jakieś puchary?". W odpowiedzi słyszę: "Nie wiem na czym polega wasz sport, nie znam się na tym. Ale patrząc na was z boku widzę zaangażowanie, pasje i radość z jaką wymachujecie rękami pokazując jak lataliście. A to są rzeczy w życiu najbardziej wartościowe. Ile chcesz mieć tych pucharów?"

Wobec takiej deklaracji pana Piotra, właściciela Zapiecka nie ma wątpliwości − ustalamy zasady i konkurencje. Na początek delikatnie, lądowanie na celność, przewyższenie i przelot. Niestety pora roku i pogoda nie pozostawia wiele pola do manewru. Ustalamy dwa terminy zależne od pogody i zastanawiamy się czy góry czy hol. Pierwszy termin z przyczyn obiektywnych odpada. Potem okaże się ze właśnie tego dnia z Leszna gdzie planowaliśmy zawody poszły przeloty ponad 150 km, tak bywa, trudno. Drugi termin, prognozy fatalne, pomimo tego w Baborowku zjawia się prawie kompletna ekipa gotowa do walki na punkty. Kończy się na świetnym pokazie "zabawy z ogniem" i próbami postawienia 20-sto letniego skrzydła. Latania nie ma ale ekipa bawi się jak zwykle dobrze, tworząc atmosferę w której warto mieć swój udział. Wracając do domu prawie każdy wiezie kawałek konopi (przemysłowej) którą zerwał odwiedzając konopny labirynt.

Kolejny weekend. Prognozy są obiecujące, w Lesznie trzon ekipy zjawia się o godzinie 10 rano. Jest po deszczu ale wszystko wskazuje na to że będzie dobrze. Jadący Karol przesyła mms-em zdjęcie błękitnego nieba, w Poznaniu świeci słońce. Czekamy, będzie dobrze. Powoli zjawiają się piloci. Zapieckowi "lokalesi", leszczyńska ekipa na czele z lotniarzem, Zielona Góra z Green team'em, pozostali. Około 13:00 wychodzimy na płytę lotniska..

Jest dobrze ale daleko nie polecimy. Zatem rozstawiamy centro, ustalamy kolejkę i zaczynamy. Wszyscy pewni swego, ale już pierwszy lot wywołuje lekką konsternację, ponad 10 metrów od celu. W miarę jak pojawiają się kolejne wyniki zagęszcza się sportowa atmosfera. Ile, ile? − padają pytania po każdym lądowaniu. Okazuje się ze wbrew pozorom nie jest tak łatwo. Pojawiają się kolejne przyczyny dla których trudno trafić w punkt. Do najczęstszych zaliczamy "spaprałem to", "podniosło mnie", przydusiło mnie", "centro powinno być 10 metrów dalej" ?

Startuje jedyny lotniarz w naszym towarzystwie. Jego podejście do lądowania robi wrażenie. W drugiej próbie robi wynik który uplasuje go na 7 miejscu.

Jest godzina 18-sta. Wiatr ucichł prawie do zera. Z za Tajwanu podnosi się kolorowy balon, za nim następny i kolejne. To zawody balonowe. Wszyscy rzucają się do robienia zdjęć.

Wykonaliśmy praktycznie trzy kolejki. Powoli zapada zmierzch, wiatr odkręcił się zupełnie na zachód. Zbieramy się powoli z lotniska. Do domu docieram około 23-ciej i siadam do komputera żeby opracować wyniki. Pozostało jedynie rozdać puchary...

Wszystkim którzy przyczynili się do rozegrania Pucharu Zapiecka i w dowolnej formie wzięli w nim udział serdecznie dziękuję.

Wyniki Pucharu Zapiecka.

przygotował: Ireneusz Lupa



PS. Naprawdę wielkie uznanie należy się Isiowi za jego społeczne zaangażowanie i integrację środowiska. "Poznaniacy" kolejny raz pokazują, że w sprawach organizacyjnych są niedoścignieni.

w imieniu lekko zazdrosnych "Kowarczyków" :) Grzegorz Olejnik

STRONA GLҗNA   |   MAPA STRONY   |   PLIKI COOKIES   |   WEBMASTER   |   FORUM KLUBU   |   ANCYK © 2006   
 

MUZYCZNE RADIO

NADLE¦NICTWO ¦NIE—KA