KONTAKT O KLUBIE CZŁONKOWIE STARTOWISKA WYPRAWY / ZDJĘCIA SPORT SZKOŁA AKTUALNOŚCI LINKI SPONSORZY  
.
Galeria zdjęć
Filmy
XC-Atlas
Brazylia 2015 - Lot po rekord




Podsumowanie wyjazdu pilotów Karkonoskiego Klubu Paralotniowego.

Marzeniem naszej grupy było pobicie rekordu Polski w przelocie otwartym i ten cel został zrealizowany, Adam Grzech który jest w doskonałej formie potwierdził klasę i poprawił swój wynik na 407 km ustanawiając nowy rekord Polski.

Każdy dzień wyglądał tak samo, pobudka o piątej rano, Brazylia to równik i dzień jest 12 na 12 godzin świt następuje szybko, tak samo szybko robi się po 12 h ciemno, że oko wykol. Jak pisałem 5 rano pobudka, śniadanie i wyjazd na start, tak by być gotowym do startu 6:15 -6:20. Start późniejszy wiąże się z większym ryzykiem bo wiatr wzmaga się do 8-10m/s. Ale to nie start jest najtrudniejsza fazą, tylko wręcz odwrotnie, to lądowanie w termicznym czasie jest problemem, jako że na ten silny wiatr nakładają się termiczne bardzo dynamiczne szkwały, a miejsc do tak trudnych manewrów jest naprawdę bardzo niewiele, a w pewnych okolicznościach brak jest bezpiecznych lądowisk. Brazylia i okolice Quixady czy Tacimy w okresie październik-listopad to sucha pustynia, jeziora i rzeki dumnie wyglądające na mapie, w tym okresie, to smętne kałuże lub tylko wgłębienia w terenie. Drzewa jako skupiska znane z Europy nie występują w tym terenie, za to są TYSIĄCE HEKTARÓW drzewek od 30 cm do 5m kolczastych, gęstych i zbitych jak krzaki jeżyn. Lądowanie tam na pewno uszkodzi nam sprzęt, a i nasze bezpieczeństwo jest wątpliwe. W Brazylii wybór miejsca do lądowania powinien być podjęty odpowiednio wcześniej. Często trzeba lądować trzymając wciśniętego speeda do samej ziemi, a potem starać się szybko zgasić glajta, nie uszkadzając go dynamicznym położeniem na ziemie. Lądowanie w wyschniętym korycie rzeki, czy dnie jeziora, lub drodze szutrowej, waskiej na 5 m, lub wręcz na asfaltowej drodze, to standardowe miejsca przyziemienia. Lot na wciśniętej beli, nisko nad ziemią, w bardzo szkwalistych podmuchach, jest wyzwaniem i tylko zimna kalkulacja i umiejętności pilotażu, pozwalają na w miarę bezpieczne przyziemienie.

Tacima - pierwszy okres naszego pobytu w Brazylii. Miejsce z którego poszły najdłuższe przeloty, ale też i jest to trudne do latania miejsce. Tacima oferuje nam trochę słabszy wiatr na starcie, niskie podstawy i bardzo mała wysokość nad teren przez pierwsze około 30 km wynoszącą około 400-500 m AGL jeden błąd lub niedziałająca chmura i jesteśmy w trudnej sytuacji.

Teren z wiatrem z Tacimy jest bardzo pagórkowaty z wieloma zawietrznymi i małą liczba miejsc do lądowania, trafienie w czyste miejsce przy silnym wietrze jest sporym wyzwaniem, o czym przekonaliśmy się na własnej skórze. Odchodząc na przelot o godzinie 7:30 najpóźniej 8 rano, przy poszatkowanej jak kapusta słabo działającej termice sadzało nas w tym terenie wielokrotnie, ale co nie robi się dla REKORDU. Wczesne odejście w grupie wielokrotnie zwiększa szanse na przeskoczenie tego trudnego miejsca, potem jest troche łatwiej i do Santa Cruz lecimy z wysokośćią 800-1000 AGL, bo potem teren znowu podnosi się o 400m, a wiatr przyspiesza do 40 -45kmh i tak jest przez następne 40 km z tym, że i podstawy podnoszą się lub raczej powinny podnieść się na 13/15 setek za miejscowością (nasza nazwa NOWE KURY) Curras Novos jest płaskowyż który podnosi się na 850-1000 mnpm i jest to kluczowe miejsce po minięciu tego Płaskowyżu jest łatwiej teren jest płaski i wiatr często na tym odcinku bardziej laminarny. W miarę upływu dnia podstawy są wyższe a noszenia rozleglejsze i lepiej wypracowane , należy pamiętać by nie lecieć zbyt mocno na północ i nie dostać się pod wpływ bryzy znad oceanu która w drugiej połowie dnia wchodzi w głąb lądu, a jest ona bardzo silna i może nieść poważne zagrożenie. Dobrym pomysłem jest wgranie sobie potencjalnej trasy lotu np. z Tacimy na Quixade lub z Quixady na Piri Piri z wieloma punktami w kluczowych miejscach. Należy pamiętać by kontrolować czas i tempo lotu oraz czas lądowania by nie przegapić momentu i nie być zmuszonym do lądowania w ciemnościach.

Quixada to magiczne miejsce doskonałe do dalekich przelotów , jest łatwiejsze orograficznie od Tacimy. Quixada to kultowe miejsce , przyciągając rzesze pilotów, lecąc w trasę często mijamy się i spotykamy w kominach pomagajac sobie wzajemnie. Ale tez ta sama mnogość pilotów to poważny problem na starcie i w powietrzu nad startem, kiedy grupa 50 paralotni w jednym miejscu czeka na rozwój termiki i odejście na trasę. Zachowanie wielu pilotów ma w d..... jakiekolwiek zasady i bezpieczeństwo innych . Wielokrotnie widziałem spadających po Frontach czy dużych klapach pilotów latających nad startem od skrzydeł EN-B do OPEN CLASS i tylko łud szczęścia dzielił innych pilotów bedacych niżej od zderzenia. Brazylijska termika od poszarpanych 1,5 ms do petard 10m/s nie pozwala na rozluźnienie ,ani wtedy gdy budzi się ona do życia i tworzy TURBO żagiel czy jest wypracowana ale tak mocna ze wyrywa piach z ziemi, nigdy nie wiadomo czy komin rzędu 1,5 /2 ms warto kręcić bo jest to w okolicy jedyne noszenie czy szukać coś lepiej. Czesto chmury znane z naszego latania ze na bank noszą w Brazylii nie koniecznie się to sprawdza, silny wiatr zaburza naszą wizualizacje kominów które często maja rożne pochylenie i moc, Brazylii trzeba się uczyć lub musi nam wybitnie wszystko zagrać i poszczęścić zeby wykonać daleki lot.

Osobiście większe obawy miałem, czy dam sobie radę na CODENIE w Brazylijskiej termice a nie czy uda mi się polecieć 300+ a tu taka niespodzianka. Nie polowaliśmy na 200 km które można polecieć w każdy średni dzień taki wyjazd to tylko 300+ lub krótkie dystanse i basen, co niestety się stało. Dobór sprzętu na wyjazd ma ogromne znaczenie, skrzydło na którym latamy jest kluczowym, to MU musimy ufać i to one musi się sprawdzić w każdej sytuacji od prędkości i stabilności na speedzie po komfort na przeskokach po handling w wymagającej termice. Firma Dudek Paragliders wypożyczyła nam na wyjazd Nowy Prototyp CODENA 2 fenomenalne skrzydło szybkie i zwrotne którym dowodził Szafranek, Colta którego ujeżdżał Krzysiu Makowski super zwrotne i stabilne skrzydło, Ja latałem na Codenie 23 proto. Osobiście jestem mega zachwycony osiagami nowej wersji codena 2. Był plan na test nowego innowacyjnego Colta 2 ale niestety nie udało się otrzymac do lotów odpowiednio wcześniej tego nowego modelu, branie do Brazyli skrzydła nie oblatanego przynajmiej z 20 h jest dużym ryzykiem, Za to nowy prototypowy gotowy do certyfikacji CODEN 2 pozwala wierzyć ze produkt finalny zachwyci Polskich pilotów przelotowych poszukujących skrzydła które świetnie lata, jest bezpieczne i sprawdziło się w Brazylijskiej rzeczywistości. Dlaczego ktos zapyta super skrzydła dobrzy piloci a nie zrealizowane zostały pomniejsze cele jak w/w 300+ Odpowiem to proste - wierzyliśmy do końca w potencjał miejsca i w to, że polecimy grupowy lot na Skrzydłach Dudek Paragliders, nasze prywatne rekordy i cele postawiliśmy na trzeci plan, priorytetem było by lider poleciał 400+ drugi cel lot grupowy a ostatni to właśnie te pomniejsze indywidualne. Trudno jest gdybać może poświeciliśmy zbyt dużo czasu na Tacime lub może należało wpierw zaatakować Quixade. Jedno jest pewne jest po co wracać do Brazylii.


Pozdrawiam w imieniu Pilotów Karkonoskiego Klubu Paralotniowego
Grzegorz Chicago



Zdjęcia z tego wyjazdu znajdziesz w galerii − folder: Brazylia (listopad 2015).

Filmy:
https://www.youtube.com/watch?v=sficTAFeOrE
https://www.youtube.com/watch?v=Xbyr7n3u1ww

Brazylia już za nami, rekord Polski udało się pobić trzykrotnie. Nowy rekord 406km czeka na oficjalne zatwierdzenie przez Aeroklub Polski. Zapraszamy do osłuchania relacji Adama, z tej wyprawy, w Radio RAM: www.radioram.pl/articles/view/29523/Rekordowa-paralotnia-w-Brazylii

STRONA GLҗNA   |   MAPA STRONY   |   WEBMASTER   |   FORUM KLUBU   |   ANCYK © 2006   
 

MUZYCZNE RADIO

NADLE¦NICTWO ¦NIE—KA