Artur Barczyński
Jeżów Sudecki


O mnie:
Na Górę Szybowcową jako kilkuletnie dziecko przyprowadzał mnie tato i razem obserwowaliśmy skaczących spadochroniarzy, potem „pomagałem” lotniarzom wnosić ich lotnie. Potem były modele Bolek i Lolek klejone na kółkach modelarskich. W połowie lat osiemdziesiątych tato zabrał mnie w Alpy i tam pierwszy raz zobaczyłem „spadochroniarzy” startujących z rozłożonymi czaszami z alpejskich zboczy i w wieku 8 lat wiedziałem, że to jest sport jaki będę uprawiał. W 1999 roku na Górze Szybowcowej zrobiłem L, potem Stranik i Bassano…

Teraz mam to szczęście, że łączę pasję i życie zawodowe organizując aktywny wypoczynek w Karkonoszach www.berga.pl. Jednak to paralotniarstwo pozostanie dla mnie najpiękniejszym sportem pełnym wspomnień z dzieciństwa. Mam teraz dwóch wspaniałych synów i też z nimi chodzę na Górę Szybowcową i mam nadzieję, że któryś z nich wyrośnie na pilota…